Rząd Argentyny potępia „zaplanowany” manewr po wycieku nagrań Kariny Milei.

Sekretarz Generalna Argentyńskiego Urzędu Prezydenta, Karina Milei, stała się obiektem kolejnego wycieku nagrań audio — po opublikowaniu kilku nagrań, które rzekomo potwierdzają korupcję w argentyńskim rządzie — a argentyński rząd nazwał to ujawnienie „skandalem” przed wyborami w prowincji Buenos Aires.
Kanał streamingowy Carnaval opublikował dwa nowe nagrania audio – ten sam, który wyemitował już poprzednią partię nagrań – przypisywane przewodniczącej partii La Libertad Avanza (LLA) i siostrze prezydenta Argentyny, Javierowi Milei. Będą one częścią 50-minutowego nagrania, w którym – o ile wiadomo – polityczka mówi wyłącznie o mniej istotnych kwestiach dotyczących jej partii i innych kwestiach niezwiązanych z domniemaną siatką korupcyjną dyrektora Krajowej Agencji ds. Osób Niepełnosprawnych, Diego Spagnuolo.
Pomimo nieistotnego charakteru wypowiedzi Kariny Milei, rząd Argentyny wyraził zaniepokojenie istnieniem nagrań z udziałem wysoko postawionych urzędników państwowych . „Byłoby to pierwsze w historii Argentyny nagranie urzędnika w Casa Rosada” – oświadczył rzecznik prezydenta Manuel Adorni.
Chociaż Adorni nie potwierdził autentyczności nagrań audio, stwierdził, że jest to „zaplanowana operacja” przeprowadzona zaledwie osiem dni przed wyborami w prowincji Buenos Aires, „mająca wyraźny cel destabilizacji rządu i złośliwego wpłynięcia na proces wyborczy”.
Karina Milei była zmuszona w piątek przerwać zaplanowane wydarzenie mające na celu poparcie kandydata jej partii na stanowisko gubernatora Corrientes, Claudio Lisandro Almiróna, w którym towarzyszył jej również przewodniczący Kongresu, Martín Menem.
Kilka dni temu kanał streamingowy Carnaval wyemitował nagrania audio, w których Diego Spagnuolo przyznał się do istnienia „nielegalnego systemu poboru” w ramach Narodowej Agencji ds. Osób Niepełnosprawnych, w który rzekomo byli zaangażowani głowa państwa i jego siostra, a także doradca Kariny, Eduardo „Lule” Menem, i właściciel firmy farmaceutycznej Suizo Argentina, Eduardo Kovalivker.
Adwokat Gregorio Dalbón, który reprezentował byłą prezydent Cristinę Fernández w poprzednich sprawach, złożył skargę opartą na tych przeciekach, w których opisano sieć „pobierania łapówek i płacenia ich w związku z zakupem i dostawą leków, co miało bezpośredni wpływ na fundusze publiczne”.
„Karina dostaje 3 procent, a 1 procent idzie na operację” – dodał Spagnuolo, a w innym fragmencie nagrania twierdził, że to on rozmawiał z prezydentem. „Mam wszystkie wiadomości WhatsApp Kariny. On nie jest w to zamieszany, ale wszyscy jego ludzie tak. Zwrócą się do pożyczkodawców o pieniądze” – dodał.
eleconomista